piątek, 29 stycznia 2016

Fajna zabawa...

Fajną zabawę miałam  tym razem jednak z plasteliną, a nie z filcem. Podczas picia kawy z koleżanką lepiłyśmy  plastelinowe miniaturki, każda z nas to co lubi, a że ja lubię ciasto, więc ulepiłam makowiec, keks który wygląda jak salceson w różowej glazurze no i rogalika, zabawa przednia,  miniaturki miały zaledwie ok 7-8 mm, no i przede wszystkim bez kalorii- zabrakło mi czasu na talerzyk:)
                                                             

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz