piątek, 8 maja 2015

Lenistwo na potęgę...!

    Oj chyba przesilenie wiosenne u mnie trwa :) ... i trwa... i trwa ! Przecież ja muszę wziąć się za metryczki, wykończyć rozpoczęte prace... najgorsze jest to, że nie mogę w żaden sposób się zmusić.    Chyba doskwiera mi brak słońca, jego ciepełka i blasku, bo chociaż już prawie połowa maja, to nadal jest ponuro i chłodno...I nawet kwiatu kasztanowca nie widziałam jeszcze... A mój grzybek kefirowy, też w oszałamiającym tempie nie zakwasza mleka i na kefirek muszę czekać dłużej niż zwykle... Hej słoneczko wracaj, bo tęsknię za tobą :)


                                                                
  Poszewka z jeżykiem wykończona, a i etui na telefon jest już też w użyciu. Wzór misia Teddy miałam prawie nieczytelny, wszystko rozmazane,  także nie jest wiernie obraz oddany, ale jakoś poszło.
                                                  
                                                   


3 komentarze:

  1. Witanko :o) Odpowiadam u Ciebie, żebyś miała prościej...;o) Różyczki są atłaskowe albo ze sztucznego jedwabiu, klejone na taśmę dwustronną, więc drzwi nie niszczysz...Po odklejeniu nie pozostaje nawet ślad, a różyczki można wykorzystać do ozdabiania haftów, albo "dzierganek"...
    Dzięki za odwiedziny...;o)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uleńka co u Ciebie słychać ????

    OdpowiedzUsuń
  3. Gordyjko dziękuję:)
    Beciu u mnie duuuużo się wydarzyło, takie wydarzenie, że mi dech zaparło na dłuuugo, ale powolutku wracam do formy. Musimy pogadać, chyba już sobie poradzę :)

    OdpowiedzUsuń