czwartek, 3 lipca 2014

Ten stary zegar...i nowa torebeczka

     Dostałam kiedyś od szwagierki zegar z kukułką i z szyszkami na łańcuszkach... Kilka dni temu znalazłam go na działce, no i narodził się pomysł...  zrobię dekupaż i powieszę na ścianie domku na działce. A jeśli chodzi o działkę, to ostatnio oj działo się działo, tyle zmian na niej zaszło... jestem z siebie zadowolona, całą rodzinę zaangażowałam tyle roboty wymyśliłam :)szkoda tylko, że zdjęcia tego nie oddają, ale myślę, że przyczyna tkwi w jeszcze małych roślinkach, bo słabiutko rosną - jest za zimno!
    XXX  w mojej robótce przybywa, także niedługo wstawię ją, no i zastanawiam się nad następnym hawcikiem, bo zanim skończę "Maj"- to jeszcze troszkę potrwa...
      A w sobotę z mężem jadę do Gdańska, uwielbiam morze i mimo, że bywam tam nierzadko, to mam ochotę znów pooddychać powietrzem z jodem :) Z resztą, to sołecka wycieczka, więc nie może nas tam zabraknąć :)
      Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających i dziękuję także za to ,że  do mnie zaglądacie :).  Cieplutkiego weekendu, urlopu co kto, tam ma :)
                                           
     Lilia podwójna-  jedna z nowych nabytków, inne jeszcze nie zakwitły... już nie mogę się doczekać, kiedy je ujrzę :)
     


    Obrzeża jeszcze nie wykończone... zastanawiam się jak i z czego je zrobić, pomysły są tylko decyzji brak :)
                                         
      A ten zegar zawiśnie nad malwami, które raczej w tym roku  nie zakwitną... a stary zegar będzie odmierzał im czas :)
                                         
.... będzie dla siostrzenicy, jeansowa z ozdobiona taśmą z motywem kwiatowym, na wycieczki będzie w sam raz.


2 komentarze:

  1. Nowe rabatki i nowe roślinki.
    Co tam posadziłaś ? , bo nie widzę dobrze..
    Zegar świetnie się wpisuje w atmosferę działeczki
    Miłego pobytu nad morzem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ala dziękuję za odwiedziny... a nasadziłam troche roslinek, ale jeszcze są małe i nie za bardzo je widać. A nad morzem było ok, dzięki:)

    OdpowiedzUsuń