sobota, 28 września 2013

"Maj" A. Muchy

 Tydzień na zwolnieniu, a zdrowie tak sobie, wczoraj robiłam rtg płuc z podejrzeniem zapalenia oskrzeli. Uważam, że nie mam owego zapalenia, bo nawet nie gorączkuję, ale kaszel wyrywa mi płuca. Dziś, jakby trochę lepiej jest, w nocy tylko dwa napady kaszlu miałam, bo do tej pory co dwie godziny mnie męczył. No i przez to moje samopoczucie xxx niewiele przybyło. Na działce zostało mi jeszcze dużo pracy, przecież zakupiłam tyle cebul, a to czosnki ozdobne, irysy, liliowce, hiacynty, trawy... kiedy ja to posadzę ? jak nie deszcz, to kaszlisko i L4, mam nadzieję, że pogoda się w końcu zmieni i kaszel też musi ustąpić...
          A to moja robótka, tyle xxx przybyło... :)
                                                                     
Coś szwankuje na Picassie, bo nie mogę zdjęć edytować...

  Szukając wiecznie coś o RZS ... znalazłam w sieci ciekawy artykuł:
http://www.reum.am.wroc.pl/HC19-Dieta%20w%20rzs%20-Terapia.pdf

A ja jabłka jadlam na potęgę, zwłaszcza w diecie dr Dąbrowskiej :( ciągle coś nowego, coś nie zrozumiałego, albo zaprzeczającego, dziś wiem, że wszystko muszę sprawdzić na sobie, co mi pomaga, a co szkodzi.
 

2 komentarze:

  1. Dawno u Ciebie nie byłam , a tu takie smutne wieści. Mam nadzieję, że maluszkowi poprawi się szybko a i Ty wydobrzejesz.

    Trzymam kciuki i życzę powrotu do zdrówka :)

    W diecie faktycznie trzeba sprawdzić wszystko na sobie, nie sposób nie jeść tylu zabronionych rzeczy, a co przeczytam jakiś nowy artykuł to musiałabym znowu usuwać coś z mojego menu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zastanawiam się nad pójściem do dietetyka, bo ograniczam wiele rzeczy, a jestem o krok od anemii, wiem mniej więcej co mi szkodzi, ale nie wystarcza wyeliminować.

    OdpowiedzUsuń