czwartek, 18 lipca 2013

Zdrowe żywienie, to jest to!

Chcę przywrócić zdrowie, więc dzień rozpoczęłam od szklanki wody i lektury dr Ewy Dąbrowskiej "Ciało i ducha ratować żywieniem", aby przypomnieć sobie,  że możemy: cytuję " ...dzięki wolnej woli dokonywać świadomego wyboru pokarmów".
                                                              
Soczek wymyślony... nie wiedziałam jak będzie smakował tym bardziej, że kolor wyszedł nieciekawy. Do sokowirówki wrzuciłam marchewkę, jabłko, pomidora, dwie gałązki selera naciowego i gałązkę tymianku... Smak soku zaskoczył mnie, bo fajnie smakował... jakby rozgrzewał...  to z pewnością działanie tymianku.
                                         

Buraczki wylądują zaraz w garnku kamiennym i będą się kisiły, brokuły pójdą na zupkę :)
                                         
... a cukinia na leczo...
                                        
...i ususzona mięta pieprzowa z której herbatka jest smaczna i mocna.
                                         
A to arbuz... tak było napisane na torebce z nasionkami, nigdy arbuza nie miałam i jestem ciekawa co z tego wyrośnie.
                                        
A to pąk mojej róży, cały czas czekam kiedy rozkwitnie, bo nie mam pojęcia jak kwiat będzie wyglądał.
                                       
Wcześniej martwiło mnie trochę, że róża nie ma pąków, ale właśnie zawiązuje się nie mała liczba pączków, mam nadzieję, że wszystkie rozkwitną.





6 komentarzy:

  1. No, widzę, że głowa ostudzona :)
    Ale się wczoraj gorączkowałaś..
    Najgorzej zacząć , ale się udało

    Też jestem ciekawa co wyrośnie z tego arbuza.
    Jak urośnie nie zapomnij wstawić fotki

    OdpowiedzUsuń
  2. Wczoraj bardziej od bólu przerażała mnie sytuacja i świadomość,że rzs jest moją częścią i jak chcę żeby siedział cicho to nie może dostać tego co lubi. Od dziś go głodzę, nie siebie, tylko rzs, bo ja mam wybór i będę jeść to co dla mnie jest dobre. Właśnie wcinam pyszną zupkę kalafiorową :) A arbuza koniecznie wstawię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trwam, trwam... wczoraj syn i synowa grilla zrobili, szok ! jak ciężko... te zapachy, już myślałam, że po mnie będzie, ale się nie dałam, muszę... po prostu muszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. to dobrze:)
    Mogłaś sobie zgrilować jakieś warzywka .

    OdpowiedzUsuń