piątek, 31 maja 2013

Dieta dr. Dąbrowskiej - dzień 3

                               DIETA - DZIEŃ 3

      Dziś dzień rozpoczęłam dwiema szklankami wody z cytryną.
II śniadanie - mix surowizny.
Obiad - zupa kalafiorowa, warzywka duszone i jabłko.
Przekąska - zupa kalafiorowa, bo zgłodniałam i jabłko.
Kolacja - surowizna i sok z pokrzywy - pycha :)

     Dziś z rana poczułam znowu sztywność w stawach skokowych... jednym słowem dorobiłam się. bo w ciągu dnia powraca, później znika i tak cały dzień, bynajmniej dzisiejszy. Dziwnie oczy mnie szczypią...  ale ogólnie czuję się super, mimo wszystkiego odwaliłam kawał roboty na działce :) Pogoda dopisywała, dopiero z godzinę temu popadało i grzmiało. Teraz jest ciepło mogła bym wysadzić rozsadę, ale komary by mnie żywcem zjadły :) więc wykorzystam czas na ćwiczenia, może stawy się rozruszają, no i dalej post, będzie dobrze... musi być :)

                                                 
Dzisiejszy napój z pokrzywy był inny niż zwykle, bo zamiast mięty dodałam herbatę zaparzoną z mięty suszonej i tak przecież trzeba dodać wodę, a że deszcz padał i to wcale nie byle jaki... nie chciało wychodzić mi się z domu na działkę, a zamiast cukru - stevia, wpuściłam ją w sokowirówkę razem z pokrzywami, ale mogłam też do mięty wrzucić suszoną i razem zaparzyć ...  cytrynka też dodana :)
                                                           
 

    

3 komentarze:

  1. Nooo :) widzę, że się ładnie rozkręciłaś, już 3 dzień:)
    Dzisiaj zamiast kosić trawę w pięknym słoneczku, przesiedziałam cały dzionek na komputerze przy pilnej robocie.
    Fascynują mnie te Twoje soczki zielone.
    Następnym razem pokaż kawałek swojego ogródka:) U mnie lilaki Mayera kwitną i pachną jak szalone, i margaretki zakwitły obfitym łanem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolorek ciekawy tego koktajlu, a jaki smak .... :) ???? Chyba będę musiała coś takie sobie przyrządzić. Ja z tych co wszystkiego chcę popróbować. Widzę Ulenko że rozkręciłaś się blogowo. To dobrze, życzę powodzenia .... i tu gorzej ze mną .... totalny zastój.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bernadko, zwróć uwagę, że ja robótkowo też leżę totalnie, ale w okresie letnim daruję sobie, chociaż album, który zrobiłam będę wstawiać. Smak jest naprawdę super, spróbuj też z selera, rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń